wtorek, 29 listopada 2016

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome




Japońskie wydanie I5SI-28I Polystar Records and Tapes Rok 1985

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome

Kolejna kapela z Liverpoolu. Tym razem przedstawiciele pop-rocka.

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome

Welcome To The Pleasuredome był to czwartym i ostatnim singlem zespołu z debiutanckiej płyty. Okazał się dużym sukcesem, docierając do pierwszej piątki na brytyjskiej liście przebojów.


Utwór w wersji albumowej jest kilkunastominutową suitą, lecz na potrzeby singla i teledysku został zedytowany.

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome

Muzycy:
- Holly Johnson - główny wokal
- Paul Rutherford - wokal
- Peter Gill - perkusja
- Mark O’Toole - gitara basowa
- Brian Nash – gitara

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome

Utwory:
Strona 1 - Welcome To The Pleasuredome
Strona 2 – Get It On; Happy Hi; Relax

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome

Osobiste wrażenia z przesłuchania płyty:
Singiel czyli nie dużo muzyki, ale… No właśnie czasem jakość rekompensuje ilość. Nie oczekujmy od Frankie Goes to Hollywood za wiele, to typowa, choć bardzo charakterystyczna grupa z lat osiemdziesiątych. Dzięki specyficznemu wokalowi (Holly Johnson) bardzo rozpoznawalne jest brzmienie grupy. Osobiście nie jestem tu obiektywny, gdyż lata osiemdziesiąte już na starcie maja u mnie bonusa tylko za to, że to lata osiemdziesiąte ;) Muzyka z krążka broni się doskonale i dziś, zawraca głowę i rusza nogę. Tytułowy kawałek, to oczywiście wielki hit. Duża płyta z tym tytułem zadebiutowała na brytyjskiej liście na pierwszym miejscu i utrzymywała w rankingu sprzedaży 66 tygodni. Sam kawałek Welcome To The Pleasuredome z singla dotarł na 2 miejsce brytyjskiej listy. Ciekawostką jest kawałek Relax, którego nie puszczały publiczne media z powodu… tekstu traktującego o homoseksualizmie. Po przesłuchaniu kilkukrotnym singla, natychmiast kupiłem CD z pełną wersją ich debiutanckiego albumu, to chyba wystarczająca rekomendacja tej twórczości. Nigdy nie uważałem popu za gorszy kawałek muzyki. Każdy gatunek ma swoich mistrzów. Szkoda, że nie stworzyli więcej, dorobek grupy ogranicza się do dwóch albumów. Cóż wielkim indywidualnościom często ciężko ze sobą wytrzymać.

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome

STAN TECHNICZNY:
PŁYTA: NM, (Near Mint) – Stan płyta bardzo dobry, odsłuch idealny.
OKŁADKA: NM, (Near Mint) – Stan okładki bardzo dobry.

FRANKIE GOES TO HOLLYEOOD Welcome To The Pleasuredome

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz